O mnie

Moje zdjęcie
Poland
do przodu kroczki dwa-do tyłu jeden lub wcale.ŻYJĘ..JESTEM(Proszę nie kopiować-wszystkie Obrazy i fotki ,wpisy-mojego autorstwa są i niech u mnie zostaną...Dziękuję)

ZAPRASZAM krystynkabaj

Powstała ta stronka abym mogła odwiedzać interesujące blogi,zachwycać się komentować.Jest tutaj też dużo obrazów,obrazków które mojego autorstwa są.To moje hobby-amatorskie malowanie,rysowanie,kolor.Po prawej stronie u góry naciskając na obraz z kotkiem wejdziesz na mój drugi blog.Niżej obrazki (roża,fotografia,wazonik,kwiat w wazonie,słonecznik,malwa)pozwalają zobaczyć moje dokonania -a więc zapraszam. Krystyna

niedziela, 23 czerwca 2013

Polska2

Gliwice i okolice-odwiedzinki u rodzinki..kawałeczek Śląska z okienka busa i autobusikowego ..
piątek, 27 sierpnia 2010 16:56


Skocz do komentarzy pod wpisem

Raz.dwa.trzyWidzimy tak jak widzieć chcemy...Kolorki można łapać wszędzie......A więć...Gliowice-pociągiem przez calą Polskę i o 4min30 Gliwice ....Taksóweczką do szpitala(13 zł)-jesteśnmy jako stali bywalcy wpuszczani na teren szpitala aby tam czekać....Na pięterko kolejeczkę do rejestracjii zająć..Hmmm jestem zawiedziona...zawsze pierwsza a dzisiaj? dzisiaj nie jestem pierwsza-trzecia.jestem...O godz 7 powinno być otwarte-lecz wysiadły komputerki i trzeba otworzyć kluczykiem....Wchodzimy,rejestracja.szybciutko ..a teraz do wampirkowni na krwi upuszczenie .O 14 min 45 miało być to najważniejsze badanko.Dobrze że jestem już obeznana co,gdzie i kiedy bo to przecież nie pierwszy raz tutaj jestem....Załatwiłam sobie badanie prawie z marszu.Dziękuję wszystkim co pomogli...Wspaniałe dziewczyny...Po badaniu troszku trzeba odpocząć dojść do siebie....Dużo wody...jeszcze wody.wypłukać kontrast trzeba...A teraz do baru na śniadanko i na dworzec autobusowy koło dworca kolejowego-Kiedy odchodzi autobusik do Jastrzębia.?Nie odchodzi ,trzeba do Rybnika..Jedziemy do Rybnika...Wysiadamy z pekaesika, troszku na pieszo w poszukiwaniu przystanku z którego do Jastrzębia wyruszymy.No cóż..jest przystanków kilka...ale koniec języka za przewodnika i trafiamy na najwłaściwszy ten.Ruszamy-ależ emocje ..za chwilkę brat z siostrą zobaczą się po wielu latach-wszyscy się zobaczymy....Z okien autobusikowych fotografki robię,na niektórych widać moją kraciastą zieloną koszulkę w szybce.Troszku słabo się czuję, bo miałam jeszcze litr wody wypić ale oczywiście zapomniałam kupić i ...oj pewnie że wytrzymam... jest.już..Jastrzębie-szybko do kiosku...no i ozdrowieńcza woda..No już dobrze...Telefonik -chwilkę błądzimy i siadamy na ławeczce.Czekamy na przewodnika którego nie widziałam 40 lat! Ja bym J nie poznała-ale G zadowolony zauważył i radosny uśmiech pod wąsem od ucha do ucha powiedział mi że nasz przewodnik już jest.Docieramy do domu .Wzruszenie ogromne- spotyka się wspaniała rodzinka-H nie widziałam 37 lat a gadalyśmy jakbyśmy się rozstały wczoraj-wspaniała kobieta,bardzo ciepła i uczuciowa.Dzieci J i H dopiero poznałam...wspaniali młodzi ludzie.aaano i wnuki-dwóch wspaniałych chłopców!..Bardzo się cieszę że mogłam tutaj być....Dziękuję za serdeczne przyjęcie......(nie opisuję tego spotkania-jest prywatne...bardzo dla mnie ważne...Jesteście cudowni-..).Wstyd się przyznać ale przysnęłam przy stole,zmęczenie i te badania dały znać o sobie..Ale co tam.Chwilka snu..o 6 spacerek na przystanek.Słuchałam-gadałam...gadałam-słuchałam.....było cudnie...i to szczęście na twarzach rodzeństwa! Waro było przyjechać aby to zobaczyć....Szkoda że tak króciutkie to bycie-ale nie można było inaczej...Teraz czekamy u nas.Pożegnanie,łezka w oku-tak zakręciła w oku się...Mam nadzieję że będziemy się częściej widywać.Pa ...do zobaczenia..Droga do Gliwic obfotografowana przez okienko busowe.i.fotka na dworcu w Gliwicach .Pa do następnego razu... .Pociąg o godz 9min20-tańszy i trasa troszku krótsza.Godz 18 i już jesteśmy w domku.Oczywiście z okienka pociągowego też były fotki.Piękna jest ta nasza Polska-Czyli zapraszam -KAWAŁECZEK POLSKI-maleńki.iiiii.........................................................................Aleś ty Kryska tych fotek narobiła....Ano narobiłam...Dzięki aparaciku że cię mam,pozwalasz mi łapać kolorki i radość czerpać ze świata ,przyrody-a przede wszystkim widzić przecudności obrazy,barwy,słyszeć ptaki,przyrodę jak śpiewa cudności piosenkę o tym jak pięknie jest żyć.....Warto żyć...Nie tylko mieć...mieć...mieć...ale być.....Znajdż jakieś zainteresowanie-będzie piękniej i lżej będzie...Krystyna.Acha...to był maciupeńki fragmencik Polski widziany z okieneczka busika i autobusika...w przygotowaniu sprawozdanko z pociągowego okieneczka...też barwne.No to pa....


Komentarze
Skocz do dodawania komentarzy
dodano: 06 listopada 2010 19:21

Dokumentacja z podroży obszerna..........ja też lubię obserwacje po drodze jadąc autobusem........lecz mało fot pstrykam - pozdrawiam.

autor Maria

blog: maria.bloog.pl
dodano: 07 września 2010 22:19

piękne zdjęcia jeju otiotylia.bloog.pl

autor oti
dodano: 29 sierpnia 2010 13:10

Fotki piękne.W Każdej z nich można coś dostrzec. Pozdrawiam

autor modest11

blog: teresa152.bloog.pl
dodano: 29 sierpnia 2010 7:50

Dobrze jest kiedy do naszego życia wejdzie jakaś odmiana. To była podróż pełna wrażeń, a dokumentacja fotograficzna wyborna...:) pozdrawiam cieplutko

autor czarnawrona12

blog: czarnawrona12.bloog.pl
dodano: 28 sierpnia 2010 21:16

Serdecznie dziękuję za odwiedzinki i wpisiki cudne....Tyle wspaniałych BLOGÓW PRZECUDNOŚCI-TYLE TEMATÓW,FOTEK,KOLORKÓW...fAJNIE ŻE JEST TEN INTERNECUK....

autor krychabk

blog: krystynkabaj.bloog.pl
dodano: 28 sierpnia 2010 19:03

No proszę, jaki wspaniały dzień spędziłaś. Przyjemny z pożytecznym... Albo najpierw pożyteczny, a później przyjemny... Ale też i pożyteczny, bo pięknych fotek natrzaskałaś, że ho, ho! Dziękuję za odwiedzinki! Cieszę się Krystyno, że i Ty jesteś szczęśliwą Matką. Tak, aby móc być dumną z dorosłych dzieci matką, trzeba w dzieciństwie dać im miłość... swój czas i pozytywne wzorce. Dziękuję za miłe słowa! Pozdrawiam cieplutko oraz miłego sobotniego wieczoru życzę! Halszka

autor bajkopisarka771

blog: wp771.bloog.pl
dodano: 28 sierpnia 2010 18:39

Klik dobry:) Jakże piękne niebo udało Ci się Krystynko zatrzymać w kadrze. U mnie dzisiaj paskudnie szare, tym chętniej delektuję się Twoimi kolorkami.

autor grycela

blog: afrykamoja.bloog.pl
dodano: 28 sierpnia 2010 17:07

Witaj Krysiu. Ależ tyle lat nie widziałaś się z rodzinką?Mieszkacie od siebie daleko? Tak to jest.Ale ważne ,że wizytka była serdeczna::)))Fotki jak zawsze urocze::) Piękne i kolorowe::)))Życzę zdrówka i miłego dnia ::)) Pozdrawiam- Danka

autor danstepien

blog: lira.bloog.pl
dodano: 28 sierpnia 2010 10:30



Serdecznie opisałaś ta podróż - domyślam się, że dla Ciebie była to jakaś wizyta kontrolna, ale swoją serdecznością poradziłaś sobie i w klinice, i w podróży - nawet Cię przesiadki nie denerwowały, bo robiłaś piękne zdjęcia. A pobyt u rodziny przedstawiłaś równie serdecznie i ciepło. Życzę zdrowia i nadal takiej serdeczności.

autor majka47

blog: moje-trzy-grosze.bloog.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz