O mnie

Moje zdjęcie
Poland
do przodu kroczki dwa-do tyłu jeden lub wcale.ŻYJĘ..JESTEM(Proszę nie kopiować-wszystkie Obrazy i fotki ,wpisy-mojego autorstwa są i niech u mnie zostaną...Dziękuję)

ZAPRASZAM krystynkabaj

Powstała ta stronka abym mogła odwiedzać interesujące blogi,zachwycać się komentować.Jest tutaj też dużo obrazów,obrazków które mojego autorstwa są.To moje hobby-amatorskie malowanie,rysowanie,kolor.Po prawej stronie u góry naciskając na obraz z kotkiem wejdziesz na mój drugi blog.Niżej obrazki (roża,fotografia,wazonik,kwiat w wazonie,słonecznik,malwa)pozwalają zobaczyć moje dokonania -a więc zapraszam. Krystyna

piątek, 21 czerwca 2013

Wycieczki 1


Odcinek pierwszy-w pokoju 304(drugi koniec Polski-tam byłam) (edytuj)
piątek, 26 lutego 2010 8:35

Skocz do komentarzy pod wpisem


JAK TO BYŁO W 304 TYM...
Drzwi x3to znaczy:te z napisem 304,te z napisem WC,te balkonowe z żaluzjami koloru zieleń.Łóżka x 3-jednakowe na kółeczkach z czyściutką pościelą bialutką i kocykami zielonym od strony nóg położonymi.Szafeczki stoliczki x 3 z szufladeczkami,drucianymi koszyczkami na napoje,otwieranymi drzwiczkami,podnoszonymi blacikami z półeczkami na takie różności przydatne tu....Krzesełka ze stali nierdzewnej obite zielenią ciemna x 3,stołeczki obite zielenią z krzesełek x 3 no i stolik kawowo prasowy( czajnik przywieziony przez jedną z pacjentek i brukowa prasa co,gdzie,kiedy,z kim)Kaloryferek x 1,okno z żaluzjami zieleń x 1,umywaleczka biel x 1.Na zewnątrz balkono -taras ciągnący się przez całą długość budynku,pięknie odrestaurowany z widokiem na park i pomnik( nie sprawdziłam kto to stoi).Na tarasiku tym przy każdych drzwiach balkonowych ławeczki -zielone.Codziennie rano zagląda i budzi Nas ogromniasty ptak Czarownica-tak go nazwałam.Wielki,bezczelny, ,mruga,przekrzywia głowę i czeka na coś większego-okruchami gardzi i zostawia dla maleńkich braci na których spogląda z pogardą z góry.Gdy siedzi na balustradzie ze wzrokiem we mnie wlepionym, wygląda śmieszno-koszmarnie i cudnie zarazem.Jest brzydko-piękny tak.Mamy kabaret,dokarmiając i obserwując tego cudnego brzydala.We wtorek śniegiem wiało jak diabli-tarasik zrobił się czyściutki,bialutki i czarny brzydal był jeszcze bardziej czarny spacerując po białej pierzynce -wyglądał fantastycznie.W środę tarasik zmienił kolorek na bordowy z fugą ciemną bo stopniał śnieżek,czarny siedział na wielkich drzewach i obserwował z oddali-niech wreszczcie przestaną palaczki palić i jeść przyniosą...W czwartek słoneczko się uśmiechnęło do wroniska czarnego i do nas zachęcając do spaceru.Nie mogłam skorzystać z opcji tej-(kręgosłupek),ale i tak fajnie było.Nudzić się nie było kiedy bo badanie za badaniem- o godz...pok.1000,o godz...pok. 1048,o godz....pok,pok,pokój.I tak mijały dniowe godzinki i po tabletce usypiającej nocki.Ogromniasty kompleks budynków,dwie kaplice,bary dwa,i pomieszczczenia z najnowocześniejszą aparaturą(PET też jest).Nieraz chodziłam w kółko trafić nie mogąc -ale się nie przyznawałam że błądze i docierałam w końcu...W tym wielkim obiekcie złożonym ze starej części i nowej toczy się bardzo dobrze zorganizowane życie.W tym "mieście w mieście" pracuje bardzo dużo ubranych w śnieżną biel Wspaniałych ludzi.Czują na Swoich barkach ten ciężar oczekiwań każdego kto Ich tutaj odwiedzi........JEST TUTAJ STRACH,LĘK,BÓL,WSPÓŁCZUCIE-GDY SIĘ NIE UDA UCIEC....JEST TUTAJ WIELKA NADZIEJA -GDY SIĘ CZEKA NA WYNIK.....JEST TUTAJ RADOŚĆ I ŚMIECH-GDY UCIEC SIĘ DA I DOSTAJE SIĘ SZANSĘ NA ŻYCIE ........JEST TUTAJ CZŁOWIEK POTRZEBUJĄCY POMOCY - I JEST CZŁOWIEK KTÓRY DAJE POMOC I CAŁEGO SIEBIA-PIĘKNE TO JEST!Ludzie w bieli wspomagani przez cuda techniki dają z siebie wszystko aby pomóc nam jeszcze pobyć na Swiatku tym.Podziwiam Was ludzie w Bieli....i dziękuję za opiekę.


Komentarze
Skocz do dodawania komentarzy
dodano: 31 stycznia 2011 10:45

Dobrze jest spotkać się z takim światem, gdzie człowiek człowiekowi jest bratem. Gdy biała barwa cnoty z czarnym koszmarem zwycięży, używając nie mieczy, lecz najnowszych nauki oręży. Pozdrawiam.

autor wieniumorski

blog: kapitanwien.bloog.pl
dodano: 28 lutego 2010 19:52

Powinnam nie bawić sie w romanse tylko zająć córką i może znaleźć prace.. hm.. na razie na pewno postaram sie mniej myśleć o nim a więcej o niej.. to powinien być mój priorytet.. ale co zrobie, że brak mi miłości mężczyzny.. :( i że jego tak bardzo pokochałam.. :(

autor Czekolada
dodano: 27 lutego 2010 22:05

Dziękuję... Byłam silna badzo długo... ale to się kończy... pomału pewne rzeczy zaczynają mnie zabijać..a nie wzmacniać.. Zależy mi na nim.. kocham go ale on nie.. nie tak.. Życzę dużo zdrowia i wielu przyjaźnie nastawionych białych ludków i nie tylko białych.. ;)

autor Czekolada
dodano: 27 lutego 2010 11:40

;) wspaniali ludzie ;) Pozdrawiam ;)

autor maarta

blog: www.kocham-ks.bloog.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz